Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Nilva beanus
Dołączył: 22 Wrz 2005 Posty: 12 Przeczytał: 0 tematów
Skąd: geografia
|
Wysłany: Czw 16:01, 22 Wrz 2005 Temat postu: Kocie pytania;) |
|
|
Hej, już niedługo po raz pierwszy się przekonam, jak to jest studiować geografię na uj...
Mam do was parę pytań
Gdzieś kiedyś wpadł mi w ręce plan zajęć na geografii i był tam wpisany język angielski (to było jakieś 2 lata temu)Czy na geografii nie ma wyboru języków i trzeba koniecznie mieć lektorat z angielskiego? jak to jest?
pytanie nr 2 : Nie wiecie, czy na tym nowym kampusie jest jakaś stołówka? Czy raczej obiadki to w stołówce w akademiku?
Na razie tyle, ale pewnie mi się jeszcze parę pytań przypomni.
Będę wdzięczna za informacje  |
|
Powrót do góry |
|
 |
Sebyy beanus
Dołączył: 28 Sie 2005 Posty: 85 Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Geografia
|
Wysłany: Czw 16:56, 22 Wrz 2005 Temat postu: |
|
|
Jako zaoczny moge ci powiedziec, ze z jezykow do wyboru byl angielski i angielski Przynajmniej u nas.
A do jedzenia to jest mega wypasny bar przy instytucie
Podobno byl na liscie w Newsweeku  |
|
Powrót do góry |
|
 |
Poisonka student pełną parą
Dołączył: 03 Wrz 2005 Posty: 188 Przeczytał: 0 tematów
Skąd: geografia
|
Wysłany: Czw 18:37, 22 Wrz 2005 Temat postu: |
|
|
nie było wyboru niestety..tylko angielski i to na wątpliwym poziomie;)będziesz miała na początku test,na podstawie którego przydzielą Cię do odpowiedniej grupy.Co do stołówki...stołówka jest,ale ceny niestudenckie raczej.odradzam kawiarnię,gdzię za miniaturową bułeczkę płacisz bodajże 3 zl.najtaniej wychodzi żywienie się we własno kuchennym zakresie;)albo bary mleczne. |
|
Powrót do góry |
|
 |
Poisonka student pełną parą
Dołączył: 03 Wrz 2005 Posty: 188 Przeczytał: 0 tematów
Skąd: geografia
|
Wysłany: Czw 18:40, 22 Wrz 2005 Temat postu: |
|
|
Sebyy jaki bar przy instytucie? |
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Czw 21:26, 22 Wrz 2005 Temat postu: |
|
|
Chyba chodziło o sławetną "Temidę". Z kampuasa nie jest tam znowu aż tak daleko jak komuś lot katering nie styka... |
|
Powrót do góry |
|
 |
Nilva beanus
Dołączył: 22 Wrz 2005 Posty: 12 Przeczytał: 0 tematów
Skąd: geografia
|
Wysłany: Czw 21:33, 22 Wrz 2005 Temat postu: |
|
|
A poniekąd są też w ramach lektoratu kursy przygotowujące do CAE. Myślicie, że z takiego kursu można się do tego egzaminu przygotować, czy to raczej nierealne? |
|
Powrót do góry |
|
 |
Poisonka student pełną parą
Dołączył: 03 Wrz 2005 Posty: 188 Przeczytał: 0 tematów
Skąd: geografia
|
Wysłany: Czw 21:39, 22 Wrz 2005 Temat postu: |
|
|
hmm..nie słyszałam o czymś takim jak przygotowanie do CAE w ramach lektoratu..a chętnie bym z tego skorzystała.chociaż szczerze Ci powiem,że lepiej chyba mimo wszystko zainwestować w szkołę jezykową |
|
Powrót do góry |
|
 |
Nilva beanus
Dołączył: 22 Wrz 2005 Posty: 12 Przeczytał: 0 tematów
Skąd: geografia
|
Wysłany: Czw 21:49, 22 Wrz 2005 Temat postu: |
|
|
No właśnie chciałam się zapisać do jakiejś szkoły na kurs do CPE, ale skoro miałabym mieć darmowy kurs przygotowujący do CAE to też mogłoby być, zwłaszcza, że jeszcze nie wiem czy bym się na ten przygotowujący do CPE dostała. Już nie pamiętam gdzie czytałam to z CAE, chyba muszę poszukać...  |
|
Powrót do góry |
|
 |
cacaos student pełną parą
Dołączył: 28 Sie 2005 Posty: 328 Przeczytał: 0 tematów
Skąd: geografia
|
Wysłany: Pią 9:16, 23 Wrz 2005 Temat postu: |
|
|
ehhh...z angielskim to jak Pani Ola powiedziala koledze: " różnie bywa nas...ludzie zawalaja rok, studia albo prace magisterskie...."
z angielskim jest naprawde dziwnie...ja osobiscie trafilem dobrze...mialem farta ... chyba jako jedyna grupa, mielismy lektorat z mgr Orlowska ktora szczerze polecam - moj pierwszy anglista ktory mnie czegos nauczyl...a reszta to HC...jest teraz bardzo duzo problemow z zaliczeniem angielskiego u innych i tak bylo zawsze...moja rada na tescie kwalifikacyjnym pisz glupoty...do mocniejszej grupy zawsze dasz rade sie przeniesc a w dol juz nie i bedziesz sie meczyc 2 lata...a moze i dluzej...a poco Ci stresy z powodu angielskiego...na geografi i tak jest sie czym stresowac...Szef...Krysia...Statystyka...dla kazdego cos milego...
pozdro... |
|
Powrót do góry |
|
 |
cacaos student pełną parą
Dołączył: 28 Sie 2005 Posty: 328 Przeczytał: 0 tematów
Skąd: geografia
|
Wysłany: Pią 9:20, 23 Wrz 2005 Temat postu: |
|
|
aaaa...co do knajpek...to na campusie jest catering lotu...to tak jak juz bylo napisane malo za duzo$...ale jest cos fantastycznego...bar po budowlancach...miesci sie w kontenerze budowlanym i za 8 zl mozna zjesc taki obiad ze HOHO ...ale niestety ponoc maja go zlikwidowac...bo mial byc tylko na czas budowy.... pozostanie nam gazkuchenka i biwak na ladnie przystrzyzonej trawce przed campusem....  |
|
Powrót do góry |
|
 |
Nilva beanus
Dołączył: 22 Wrz 2005 Posty: 12 Przeczytał: 0 tematów
Skąd: geografia
|
Wysłany: Pią 10:14, 23 Wrz 2005 Temat postu: |
|
|
Heh...
A jak w ogóle oceniacie pierwszy rok? Naprawde jest tam tak dużo stresu? Dużo jest roboty? Może jakieś rady i wskazówki? Może macie jakieś sposoby na niektórych prowadzących?
A moze był ktoś z was na obozie adaptacyjnym organizowanym przez Koło Geografów? Warto pojechać? |
|
Powrót do góry |
|
 |
Poisonka student pełną parą
Dołączył: 03 Wrz 2005 Posty: 188 Przeczytał: 0 tematów
Skąd: geografia
|
Wysłany: Pią 12:56, 23 Wrz 2005 Temat postu: |
|
|
Cacaos a kto to jest Krysia? skoro mam sie bać,to chciałabym wiedzieć kogo;) jeszcze co do tego angielskiego..Nilva domyślam się,że znasz angielski już na wysokim poziomie,więc odradzałabym Ci metodę Cacaosa,czyli pisanie głupot byle sie dostać do niższej grupy.W niższej grupie po prostu się zanudzisz i uwstecznisz,a nie o to chyba chodzi?Ja jestem w grupie zaawansowanej i ciężko nie jest.Co do pierwszego roku,który właśnie skończyłam;)hmm..każdy się boi czegoś innego,jak to było wspomiane,ale dobra rada..odnośnie statystyki-nie zakładaj od początku,że tego nie zrozumiesz,tylko ucz się w miarę systematycznie,bo później rzeczywiście jest trudno nauczyć sie przed samym egzaminem-ogólnie mówiąc STATYSTYKA NIE JEST TRUDNA,trzeba tylko czasem cos poczytać.Możesz,a nawet powinnaś się bać kartografii.Ty będziesz mieć trochę inne kursy niż ja,z tego co się orientuję.Ale mogę coś doradzić w razie potrzeby:) |
|
Powrót do góry |
|
 |
Poisonka student pełną parą
Dołączył: 03 Wrz 2005 Posty: 188 Przeczytał: 0 tematów
Skąd: geografia
|
Wysłany: Pią 12:58, 23 Wrz 2005 Temat postu: |
|
|
jeszcze odnośnie pożywienia;) widziałam jakąś budkę z kebabami naprzeciwko campusu:D może ktoś zaryzykuje? |
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Pią 18:50, 23 Wrz 2005 Temat postu: |
|
|
Pierwszy rok jest jak polsilver.
Bac i stresowac sie studiami to jest IMHO jakiś absurd. Luz, dystans i zdrowe podejście to się liczy.
Co do wykładowców to wszystko co usłyszysz jest przesadzone. Szef ma sposób bycia jaki ma i wystarczy sie przyzwyczaic (nota bene to jeden z ciekawszych osobników w instytucie). Statystyka to wielki pic bo na egzaminie sa identyczne zadania jak na zaliczeniu. Wystarczy notowac na cwiczeniach i masz gotowe wzory, krok po kroku jak zadanie rozwiązac. Soban ma maksymalnie okolo 15 możliwości. A przypominam, że na egzaminie można miec notatki.
Najgorsi z kadry są przewrazliwieni magistrowie na cwiczeniach, ale z reguły to są raczej wylajtowani, jak to się w języku potocznym mówi. |
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Pią 18:55, 23 Wrz 2005 Temat postu: |
|
|
A co do angielskiego: polecam grupy Potoczkowej. (uwaga! Potoczków jest dwoje) Kobita wychodzi z założenia, że wymaga od tych, którzy przejawiają chę nauki. Z autopsji powiem, że ja nie przejawiałem do tego stopnia, że nie raczyłem sie nawet wyposaży w ksero podręcznika. Nie nauczyłem sie nic, bo Potoczkowa strasznie nudzi a i tak dostałem po 2 latach łączną ocenę 4,5.
Dobra rada: na pierwszym teście nie odpisuj i sie nań broń boże nie douczaj. |
|
Powrót do góry |
|
 |
Nilva beanus
Dołączył: 22 Wrz 2005 Posty: 12 Przeczytał: 0 tematów
Skąd: geografia
|
Wysłany: Pią 21:17, 23 Wrz 2005 Temat postu: |
|
|
A ja mimo całej absurdalności i tak pewnie będę się stresować... bo taka już moja natura i lubię się trochę postresować z różnych powodów a często i bez powodu...
A luz, dystans i zdrowe podejście to coś nad czym muszę jeszcze popracować
Ale powoli do przodu, podobno stres też jest potrzebny...
a angielskiego to akurat najmniej się boję  |
|
Powrót do góry |
|
 |
Poisonka student pełną parą
Dołączył: 03 Wrz 2005 Posty: 188 Przeczytał: 0 tematów
Skąd: geografia
|
Wysłany: Pią 21:41, 23 Wrz 2005 Temat postu: |
|
|
heh..skąd ja to znam..kobiety są chyba bardziej nerwowe jednak;) ale zobaczysz,że na studiach nauczysz się patrzeć na niektóre rzeczy w przymrużeniem oka:) |
|
Powrót do góry |
|
 |
Sebyy beanus
Dołączył: 28 Sie 2005 Posty: 85 Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Geografia
|
Wysłany: Pon 14:47, 26 Wrz 2005 Temat postu: |
|
|
Na I roku byłem tak wyluzowany, ze musiałem go powtarzac
wiec co za duzo (luzu) to niezdrowo
PS.
Poisonka chodziło mi o sławetny bar budowlany.  |
|
Powrót do góry |
|
 |
Janiii magister
Dołączył: 02 Sie 2005 Posty: 759 Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Geografia
|
Wysłany: Pon 15:14, 26 Wrz 2005 Temat postu: |
|
|
1. Bar budowlany rulez...wyzera na maxa. Kawiarnia LOT'u odpada.
2. Sa ludzie o których krąża legendy po instytucie np wspomniany juz Szef'u. Mialem z nim przejscia do samego konca....czyli komis, ale szanuje go chyba najbardziej z instytutu (równolegle z całym zakladem gleboznastwa bo dla takiej wiedzy jaką ma Kasprzak, Drewnik i Skiba trzeba miec szacunek).
3. Pozostaje przy swoim, ze statystyka jest poryrana. Ale ja trzymam sie tego poniewaz jestem osoba, która nie uczy sie systematycznie...moze w tym jest sposób
4. Angielski to shit. Sam wzialem eksternistycznie na 3ci rok. Ale znowu wychodzi moja niesystematyczna nauka Popieram Cacaosa...jak ktos nie czuje sie pewny pisac bzdury na tescie przydzielajacym do poziomów. Jesli bedzie sie w zaniskiej grupie to mozna sie przeniesc wyzej samemu bez problemu lub zauwazy to prowadzacy i sam kaze przeniesc sie wyzej. A zmienic grupe na nizsza to jest problem.
5. Mimo iz mialem angielski z Potoczkowa i zdaje go eksternistycznie to polecam ja. Babka nie skrzywdzi bez powodu...tylko troszeczke trzeba sie przyłozyc.
6. Sie opisalem  |
|
Powrót do góry |
|
 |
cacaos student pełną parą
Dołączył: 28 Sie 2005 Posty: 328 Przeczytał: 0 tematów
Skąd: geografia
|
Wysłany: Wto 14:08, 27 Wrz 2005 Temat postu: |
|
|
hmmm...no kim jest Krysia?? osoba odpowidzialna za Geografie kompleksowa inaczej geoekologie oraz geografie fizyczna polski i pewnie cos jeszcze...prowadzi jedne z fajniejszych wykladow na uczelni...ale examin jest dosc trudny i wymagajacy solidnej wiedzy...
A sprawa z baniem sie... jak ktos sie przygotowuje na bierzaco, solidnie sie uczy i jeszcze jest sprytna... to wszedzie sobie poradzi i nie musi sie bac niczego...(chyba ze zlosliwcow) problem w tym ze wiekszasc osob ktore znam jest tylko sprytna... wlacznie ze mna...i zawsze sa problemy bo ja np. znajde sobie 1000 powodow dlaczego mam sie nie uczyc a robic co innego...
pozdro dla tych co walczyli we wrzesniu...  |
|
Powrót do góry |
|
 |
Poisonka student pełną parą
Dołączył: 03 Wrz 2005 Posty: 188 Przeczytał: 0 tematów
Skąd: geografia
|
Wysłany: Wto 14:16, 27 Wrz 2005 Temat postu: |
|
|
generalnie to ci,którzy na studiach się za bardzo przejmują umierają wcześnie na zawał (tak mi się wydaje;) ) była u mnie na roku taka jedna koleżanka,STRASZNIE się wszystkim przejmowała,chodziła na wszystkie konsultacje,bo chciała mięc idealnie zadania zrobione,chodziła na każdy wykład,nie gadała o niczym innym tylko o zajęciach..i tak się skończyło,że (z tego co wiem) nie wytrzymała nerwowo i zrezygnowała ze studiów.bo na studiach się nie uczy przecież tylko studiuje;) |
|
Powrót do góry |
|
 |
Janiii magister
Dołączył: 02 Sie 2005 Posty: 759 Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Geografia
|
Wysłany: Wto 14:49, 27 Wrz 2005 Temat postu: |
|
|
Walczący we wrześniu pozdrawiaja Cacaos'a  |
|
Powrót do góry |
|
 |
Sebyy beanus
Dołączył: 28 Sie 2005 Posty: 85 Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Geografia
|
Wysłany: Wto 16:02, 27 Wrz 2005 Temat postu: |
|
|
AVE CACAOS  |
|
Powrót do góry |
|
 |
Blashyrkh beanus
Dołączył: 27 Wrz 2005 Posty: 31 Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Geografia
|
Wysłany: Wto 16:29, 27 Wrz 2005 Temat postu: |
|
|
Pytanie do studentów z doświadczeniem: Z czym/kim mieliście największe problemy podczas studiowania Gegry?
I tak ogólnie jeszcze chciałbym się zapytać czy trzeba się dużo uczyć? |
|
Powrót do góry |
|
 |
Sebyy beanus
Dołączył: 28 Sie 2005 Posty: 85 Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Geografia
|
Wysłany: Wto 16:45, 27 Wrz 2005 Temat postu: |
|
|
Soban chodzi o statystyke , Szefu karto sie klania i Guzik rolnik ze tak powiem ...
Jak juz bedziesz troszke chodzil to sie zorietujesz o co biega
A z uczeniem to roznie bywa, ja naleze do tych co sie nie przykladaja za bardzo  |
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Wto 17:12, 27 Wrz 2005 Temat postu: |
|
|
Pytanie do studentów z doświadczeniem: Z czym/kim mieliście największe problemy podczas studiowania Gegry?
I tak ogólnie jeszcze chciałbym się zapytać czy trzeba się dużo uczyć?
Aleś przykwasił ziom Bez obrazy, ale przeskoczyłeś na studia od razu z podstawówki? Z pominięciem liceum?
A żeby nie było OT to najwieksze problemy miałem z: "nie chce mi sie rukwa..."
Ogólnie to studiowanie gegry to luz w porównaniu do porządnych studiów, które naprawde kopią do dupy. Heaven on earth, pod warunkiem, że nie należysz do tych co to odpadają po pierwszym roku. |
|
Powrót do góry |
|
 |
Janiii magister
Dołączył: 02 Sie 2005 Posty: 759 Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Geografia
|
Wysłany: Wto 17:44, 27 Wrz 2005 Temat postu: |
|
|
No z GEGRĄ to lekko ktos przegiął
Unwdrums co masz na mysli piszac "porządne studia,które naprawde kopią do dupy". Bo tak szczerze powiedziawszy to niby ta GEGRA taka fajna i słodka, ale jak przyjdzie sesja to jest w cholere jakichs egzaminków i zaliczen....nie wiadomo w co łapy włozyc i czego sie uczyc.
W czerwcu mialem 3 egzaminy w ciągu 2 dni.....i zadne tam poprawki tylko pierwsze terminy, wiec wcale nie jest tak rózowo:> |
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Wto 18:33, 27 Wrz 2005 Temat postu: |
|
|
Sam musisz przyznać, że raczej nie spotyka sie tu w kadrze naukowej złośliwców, chamów itp dla których student nie tyle, że nie istnieje to jest tzw "odpadem". Niby nic tej naszej kadry nie interesuje czy zdasz czy nie zdasz, ale jak nie jestes jakims przypałem to zginąć Ci nie dadzą. A zanm kierunki, ba uczelnie całe gdzie nie jest to oczywiste.
Nawet Szef sie w końcu okazał człowiekiem
To tylko jeden powód, mam wymieniać dalej? |
|
Powrót do góry |
|
 |
Janiii magister
Dołączył: 02 Sie 2005 Posty: 759 Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Geografia
|
Wysłany: Wto 18:47, 27 Wrz 2005 Temat postu: |
|
|
Heh nastapiło nieporozumienie
Ja z twojej wypowiedzi wywnioskowalem, iż uwazasz geografie za studia łatwe i przyjemne, do których nie trzeba sie tak bardzo przykladac jak do innych działów UJ.
Masz racje....ci nasi psorowie udaja mega twardych a koniec konców pokazuja serducho.....z tym ze nie wszystkim
Jak ja mialem komisa z karto to niezdala go tylko jedna dziewczyna. Szef do mnie podszedl i powiedzial zebym ja poduczul to da jej jeszcze jedną szansę...niby to byl komis, a Szefu taki formalista a oko przymknął....  |
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Wto 19:25, 27 Wrz 2005 Temat postu: |
|
|
Zeby nie było nieporozumień to uważam geografie za studia łatwe i przyjemne
A poza tym to studiowanie geografi samo w sobie jest o tyle inne od pozostałych kierunków, że wymaga tylko i wyłącznie myślenia. Nie talentu do pisania(humanistyczne), nie zdolności matematycznych (ścisłe) ale tylko i wyłącznie racjonalnego myślenia bez zakuwania (no może tu się trochę kłania fizyczna ).
Ot co! Takie moje zdanie... |
|
Powrót do góry |
|
 |
|